Prawdopodobnie nie często myślimy o cmentarzu planując nasze wycieczki, ale ten o którym chcemy opowiedzieć należny do tych szczególnych. Jak mówią miejscowi " en este lugar dan ganas de morirse" - nie jesteśmy w stu procentach pewni tej maksymy, ale na pewno miejsce to zasługuje na uwagę.
Położony na 8 hektarach cmentarz w Tulcán (prowincja Carachi) słynie ze wspaniałych rzeźb wyciętych w cyprysach.             Oprócz grobów zasłużonych ekwadorczyków walczących o demokrację jak choćby generał Rafael Arellano - znajdziecie tu 309 zielonych rzeźb wykonanych przez ogrodnika José María Azaél Franco Guerrero. Swą prace nad tym niezwykłym ogrodem zaczął on w roku 1936, kiedy to przycięte zostały pierwsze cyprysowe figury. Zielone rzeźby są replikami egipskich, rzymskich i azteckich postaci.
Obecnie ten niezwykły ogród składa się z dwóch części - pierwszej starszej pochodzącej z 1936 roku i  bedącej do dnia dzisiejszego pod opieką rodziny Franco. I drugiej, powstałej pięćdziesiąt siedem lat później dzięki pracy Lucio Reina.
Obie części składają się na niezwykły, magiczny klimat tego miejsca. A szczególnego uroku dodaje cmentarzowi nowoczesne oświetlenie, pozwalające podziwiać jego uroki po zachodzie słońca.