Według danych Globalnego Raportu Konkurencyjności 2013-2014 Ekwador uplasował się na 71 miejscu. Jest to niezwykle wysoki skok biorąc pod uwagę fakt, iż w poprzednich latach w tym samy rankingu zajmował on 105 miejsce.
Co przyczyniło się do tego sukcesu?
   
    Znaczny postęp w rozwoju infrastruktury, to na pewno jeden z elementów ekwadorskiego cudu. W ostatnim czasie Ekwador zainwestował ponad pięć miliardów dolarów w rozwój dróg i autostrad, dzięki czemu powstało 7 000 kilometrów nowych dróg i wiele nowych mostów a także  wybudowano nowe lotnisko w Quito. 
Dodatkowo zmiany i inwestycje w systemie edukacyjnym oraz obniżenie stopy procentowej pożyczek studenckich z 12% do 4% to kolejny punkt sukcesu.
Renegocjacja umów i wzrost wydobycia ropy oraz podwyżka jej cen przynosi Ekwadorowi ponad 10 miliardów dolarów rocznie. A korzyści płynące ze  stabilnych warunków makroekonomicznych ułatwiły dostęp do pożyczek lokalnym firmom i inwestorom. Dzięki czemu wskaźnik bezrobocia w Ekwadorze wynosi 5% i jest najniższy w Ameryce Południowej.

Pomimo tych pozytywów ekonomiści dostrzegają chmury wiszące nad gospodarką tego kraju, a wynikające z nadmiernych wydatków rządowych oraz braku silnego lokalnego systemu produkcyjnego - czego wynikiem jest rosnący deficyt budżetowy.  Deficyt ten można by zmniejszyć poprzez korektę wydatków rządowych - co niestety przyczyniło by się do zwolnienia rozwoju gospodarki lub poprzez likwidacje dotacji rządowych na benzynę, które to kosztują rząd ekwadorski 3,3 miliarda dolarów rocznie. Jak można się spodziewać propozycje te nie cieszą się popularnością.

    Choć nie każdy aspekt ekwadorskiej polityki wygląda różowo, to jednak widać, iż zmiany zapoczątkowane i wdrażane przez ekwadorskiego prezydenta powoli zaczęły przynosić oczekiwane rezultaty i wzbudzać zainteresowanie tym krajem. Oby tylko udało się doprowadzić je do końca.