Otrzymujemy wiele korespondencji i telefonów z podstawowym i prozaicznym pytaniem. A co tam można robić by się utrzymać? Jeszcze poważniej brzmi, a jak utrzymam swoja rodzinę? 

Odpowiedz jest prosta: Mili Państwo, nie jesteśmy pośrednictwem pracy, ani nie mamy uprawnień kierować Państwa decyzjami. Nikt nam nie wskazywał drogi jak mamy postępować w nowym Kraju i otoczeniu. Dzielimy się z Państwem naszymi wiadomościami i praktyką, którą zdobyliśmy podróżując do Ekwadoru i mieszkając w tym pięknym kraju na stałe wraz z dwójka ciągle małych dzieci, które uczęszczają do 2 i 3 klasy Szkoły Podstawowej.

Zatem mówiąc krotko, nie mamy panaceum by w prosty sposób rozwiązać ten poważny dla wielu osób problem.

Popatrzmy jednak wokół i zobaczmy jak do tego podchodzą inni.

Nasz dobry znajomy Uli przyjechał tu z Austrii i po kilku miesiącach nauki hiszpańskiego, rozpoczął intratna działalność w zakresie budowy, przebudowy zbiorników na wodę i instalacji nowoczesnych importowanych urządzeń do uzdatniania wody pitnej. Niemiecka dokładność i wysoka jakość wykonywanych usług gwarantują mu i jego współpracownikom zamówienia na wiele miesięcy pracy i kilkadziesiąt tysięcy dolarów zysku rocznie.

W innym miejscu czytamy, ze właścicielka niewielkiej piekarni z wyrobami w niemieckim stylu, wydała gazetkę „Maria’s Alemania”, zawierająca różne przepisy kulinarne i piekarnicze przywiezione z rodzinnego kraju, której nakład miesięczny przyniósł jej $8 000 dochodu.

 O podobnym zdarzeniu donosi inny periodyk pokazujący liderów małego businessu, gdzie przybyła niedawno młoda kobieta rozpoczęła sprzedaż suszonych  na słońcu owoców czego nauczyła się w rodzinnych Włoszech jeszcze przed przyjazdem do chłodnego Quito co przynosi jej ponad $4 000 miesięcznie sprzedaży brutto.

Napewno interesującym przykładem może być nasza rodaczka która w stolicy tuńczyka w portowym mieście Manta podjęła mini produkcje nieznanych na rynku ekwadorskim korniszonów w zalewie octowej i krok po kroku zwiększa swa produkcje zdobywając rynek największych sklepów łańcuchowych w dużych miastach Ekwadoru.

Powielając przykłady możemy mówić o wielu bardzo intratnych przedsięwzięciach jak zakup większej ilości ziemi w doskonalej lokalizacji, podzielenie jej na działki i budowa zamkniętego osiedla nie tylko dla przybyszów z Europy czy Ameryki, gdzie wkład gotówkowy zwraca się wielokrotnie już po sprzedaży kilku lub kilkunastu działek pod indywidualna zabudowę.

 

 

Małe farmy ekologiczne to inny pomysł na dostatnie życie. Nie oczekujcie Państwo, ze ktoś Wam da prace (poza skrajnymi przypadkami które się tez czasami przytrafiają), Miejsce pracy dla siebie i najlepiej jeszcze kilku innych miejscowych osób trzeba stworzyć samemu.

Przybysze z Łotwy wraz z amerykańskimi członkami rodziny przywieźli ze sobą pomysł robienia zdjęć terenu z powietrza dla celów projektów zagospodarowania przestrzennego i budowlanych, przy wykorzystaniu latającego modelu helikoptera z wbudowaną zdalnie sterowaną kamerą i naprowadzaniem GPS.

Wiele osób realizuje swoje wieloletnie marzenia w B&B Hostal. Aby odnieść sukces w tym zakresie trzeba pamiętać, o LOKALIZACJI!!!

Itd., itd., itd...

Tak naprawdę to w Ekwadorze wszystko się przyda i jest tu wielka potrzeba rozmaitych rzeczy i usług na każdym kroku. Największe szanse powodzenia maja oczywiście usługi na wyższym poziomie technologicznym. Nie obawiajmy się małych miejscowości bo w nich potrzeby są niewspółmiernie większe.

Jeśli myśleliście Państwo kiedykolwiek  o własnej firmie to właśnie EKWADOR jest miejscem gdzie możecie ją mieć i rozwijać!

Pomyślcie tylko, że tu macie znacznie niższe opodatkowanie swoich dochodów niż w Polsce, czy innym miejscu na świecie, wręcz śmieszne stawki podatku rocznego od nieruchomości, gdzie zgodnie z przepisami możecie płacić swym pracownikom $300 miesięcznie, a do tego jako właściciele firmy nie musicie się obawiać największej zmory zachodniego businessu, czyli dochodzenia praw konsumenckich przed sadem, bo takie rozprawy są tu niespotykane chyba ze dotyczą  poważnego zaniedbania przepisów i obowiązków.

Pomyślcie zatem: „Co tak naprawdę znam i co mógłbym wnieść nowego do Ekwadoru?”  Nie obawiajcie się „trzeciego świata” zapewniam Was że potraficie się w nim odnaleźć !

Nie zapomnijcie zabrać ze sobą swoich pomysłów i zdrowego rozsądku!